CZABAN – Rafał

DZIK POPYLACZ

Popylacz – samorodek – ni to z tego ni z owego założył buty biegowe i tak sprawnie ruszył przed siebie, że stoper nie nadążał naliczać sekund. Czy to niedzielna przebieżka czy zawody dla zawodowców spina ścięgna tak mocno, że aż Achillesowi oczy wychodzą na wierzch. Dzik wiecznie nienasycony – choćby przybiegł godzinę przed kenijczykami to i tak swój „słaby” czas będzie tłumaczył wichurą, ebolą tudzież piątkiem trzynastego.

  • Location: Gliwice