Dzika walka o puchara!

Co to był za dzień – co tam się podziało !?!!?!?!!?
🐗🐗🐗
Bieg Pawła Lorensa – wreszcie jakieś stadne zawody, pot na sierści, krew i łzy w walce o życiówki i klasyfikacje drużynową. Chyba ten „covidowy” rok lenistwa i braku motywacji wielu dzikim okazom wyszedł na dobre ponieważ dlategóż, że nastrzelaliśmy życiówek i udało się wyszarpać 3 miejsce w drużynówce tylko własnymi dzikowymi siłami !!!!!
 
Bieganie po naszych tyskim podwórku było dla stada mega szczęśliwe – Krecha alias Biegnepo230.pl łamie wreszcie 35 minut po 2 latach prób i ląduje na 2 miejscu w kategorii, Brychu leci jak torpeda i mimo, że chłopa zatkało wskakuje na 3 miejsce w kategorii, Wkręcona debiutuje w stadzie najlepszym czasem z loszek liczącym się do punktacji drużynowej, kolejne okazy zaliczają życiówki – Lulu (o ponad 4 minuty!!!), Żuku, Cobra i spasiony Prezio!!! Całe dzikostwo tępiło racice w walce o jak najlepsze czasy dla teamui udało się – najlepsze 10 czasów liczonych w generalce ustrzelili kolejno Krecha, Brychu, Stopa, Klima, Żuku, Seba, Bastek, Coach, Azteq i Wkręcona. Na wyniki czekaliśmy jak na jesienne żołędzie – konkurencja była mega mocna ale nagle słyszymy – trzecie miejsce RANHORSE Tychy …. biegające konie to chyba my 😉!!! Yeaaahhh – i można pić szampana z puchara!!!
 
Po przeliczeniu wyników wyszło nam, że o ile na 1 i 2 miejsce szans nie było o tyle 4 drużyna deptała nam po piętach ze stratą tylko 1 minuty i 19 sekund (na 10 najszybszych czasów w tym 1 kobietka) – tak tak STS Biegaton Mikołów to Wam tym razem dzikom udało się uciec 😉 Do następnej gonitwy 😉 !
 
A biegowo wybiegane mamy tak
8 – KRECHA – 34:57
10 – BRYCHU – 35:33
19 – STOPA – 36:56
58 – KLIMA – 40:40
61 – ŻUKU – 41:16
88 – SEBA – 43:04
96 – BASTEK – 43:21
97 – COACH – 43:28
113 – AZTEQ – 44:05
121 – ROCK – 44:32
138 – GĄSZCZU – 45:18
139 – COBRA – 45:19
143 – WUJEK – 45:41
200 – WKRĘCONA – 49:03
207 – SIWY – 49:14
220 – LULU – 50:10
221 – MONIA – 50:13
234 – ŁUKI – 50:40
299 – KOTEQ – 55:27
330 – RENIA – 58:24
355 – ŚLEDZIU – 1:01:42
.. i YASI którego nie wiadomo czemu nie sklasyfikowano przez co nie wygraliśmy puchara za najliczniejszą drużynę …
 
To była naprawdę dzika niedziela zakończona na stadnej integracji – to się nam po prostu należało 😉 !
Świetnie znowu było zobaczyć brać biegową wszelakiej maści – te uśmiechnięte ryjki, z którymi przybiło się piątala, goniło na trasie i dopingowało na finiszu – gratki dla wszystkich znajomych drużyn i samotnych wilków!!!
 
P.S. puchar niestety znów przecieka !!!
P.S.2 ..dzięki dzikostwo na walkę, mobilizację i mocny doping każdego z Was – pokazaliśmy, że w stadzie siła 😉 Prezio
P.S.3 … a byliśmy też RANCHRUST Tychy .. także ten 😉
 
Foty by RUNHOGS & Tadek Skwarczyński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *