Nocne dzików żerowanie

Właśnie wróciliśmy z debiutanckiego nocnego żeru treningowego dzików naokoło Paprocan – na zawołanie prezesa o nocnym hasaniu odpowiedziało niemałe stadko w składzie Azteq, Coach, Wujek, Qba i nawet nieustraszona ciemnościami i męskim szemranym towarzystwem loszka Dzika! To nie pierwsze nocne figle dzików – CZYTAJ TUTAJ – ale pierwszy trening po cimoku i przy użyciu czołówek. Fama niesie, że prezes zorganizował sobie obstawę tylko po to aby przetestować nowy szperacz czołowy o mocy dwóch elektrowni atomowych a sam bał się wlecieć w ciemne, leśne ostępy. Fakt – czołówka prezesa topiła asfalt przed nami – 12 lat stażu w firmie oświetleniowej zrobiło swoje !

video

Nie mniej niezależnie od intencji bieganko wyszło przednie – tempo leciutkie i konwersacyjne ok 5:40 – poganialiśmy, pogadaliśmy, nikt się nie zgubił, nic nas nie pogoniło – było sympatycznie i spontanicznie – 2 kółeczka naokoło bajorka przed snem lepsze niż 2 szklanki wódki …. no może nie do końca 😉

Kto był ten dzik a kto nie był ten też dzik ale taki mniej dziki … 😉
Do następnego raza bo zapewne jeszcze tak pohasamy!